mundurowy blog

Twój nowy blog

Ostatnio skuszony przez znajomych poszedłem na film SALA SAMOBÓJCÓW. Film dla EMO i widziałem to już od oglądania zwiastunu na yt. No ale mówie se zobacze co mi szkodzi. Film pokazuje prawdę. Prawdę, że bycie emo jest pedalskie. Nie gejowskie bo każdemu wolno robić to co uważa włóżku czy innym WC. Właśnie bycie emo jest pedalskie. I to wiedziałem zanim oglądałem ten film.  Czego się jeszcze dowiedziałem? Podzielę moje obserwacje na dwie części. Pierwsza: Ja, 24 letni, oczytany i trochę znający życie człowiek, patrzący na społeczeństwo i rozróżniający dobro i zło. Druga: Nie ja tylko patrzenie oczami nastolatka do którego adresowany jest film.

Pierwsze spojrzenie. Film traktuje o zagadnieniu trudnej młodzierzy. Rozpieszczonej, mającej wszystko co chce z rzeczy materialnych. Rodzice nie zajmują się wogóle dzieckiem w pogoni za pieniądzem i swoimi sprawami. Typ jest zostawiony samopas. Niestety na studniówce całuje się dla żartu z kolegą. Potem wkręca mu się, że jest  gejem. To mnie wkurwia właśnie, że młodym ludziom serwuje się takie coś by próbowali tego. Un spróbował i co? I z tym samym kolegą judo trenowali. Chłopak się spuścił w majtki. Obleśne to było ale pokazuje jak potem ostracyzm społeczności szkolnej i jak go to bolało. No i od tych rodziców, spuszczania się na judo itp. ucieka do wirtualnego świata. Tam jedna frajerka w różowych włosach manipuluje nim aby pokazać jaka to jest zajebista bo chce popełnić samobójstwo. Typ zdobywa dla niej relanium czy inny odfruwacz i ma jej dać. Niestety ona nie przychodzi na umówione spotkanie i co? Salve Regina! Chłopak umiera. Umiera bo zatracił się w internecie bo nikt go nie rozumiał, bo nikogo nie interesowało go to co się z nim dzieje. Kolejna bezsensowna śmierć przez zbyt duże filozofowanie. Przestroga itp. Pewnie tak mniej więcej opisali to jak się starali o dotację z państwowej kasy. Taki film o uzależnionych nastolatkach i jakie popełnia się przy tym błędy jest potrzebny. Ale?

No właśnie jako nastolatek, którym nie jestem widzę to inaczej.

Jako potencjalny nastolatek pseudoemo w które wcielam się w tej chwili to widzę to tak: Nikt nie rozumiał biednego chłopca, który miał skłonności biseksualne. Biseksualizm to jest teraz na topie. No i odnalazl swoją przyjaciółeczkę – tajemniczą różowłosą Sylwię. Ona pomogła mu zrozumieć, że trzeba zadać ból rodzinie, klasie, wszystkim. Ból za cierpienie. Bo z cierpienia nie ma ucieczki. Lepiej się zabić i zemścić na innych. 

Tak tak! Ten film jest zły! Tak naprawdę jego edukacyjnej roli trzeba się doszukiwać bo dominuje właśnie świat nastolatków. Owszem dobre zdjęcia, dialogi i dźwięk (nie muzyka).  Jak można było pozwolić by instruktarz śmierci zadanej samemu sobie za kasę z budrzetu państwa został nakręcony? No jak? Aż tak wielce komercyjni jesteśmy? Dlaczego jako wzorzec młodego człowieka, maturzysty, wskazuje się kolesia z ryjem zaslonientym w połowie włosami jak Beiber? Dlaczego ten typ ma pomalowane oczy i paznokcie? To ma być wzór? Bo to może jest antywzór ale ktoś chyba za mało to podkreślił! Dlaczego dziś aby modnie wyglądać trzeba mieć spodnie tak obcisle, że jajka uciekają? Dlaczego by modnie żyć trzeba sobie wycinać serduszka żyletką na rękach? I cierpieć cierpieć cierpieć! Dlaczego młodym ludziom pokazuje się, że i tak psychiatra, rodzice nie pomogą i trzeba się zabić? To jest straszne! I jakim dziewczynom podobają się tacy faceci? Naprawdę chcecie facetom pożyczać szminki? A co z idealem męskości – twardym facetem? Lepiej zniewieściały głosik niż baryton lub przynajmniej alt? No co z tym krajem jest nie tak? No kurwa! To za 40 lat będą tacy rodzice? W szminkach mama, w szminkach tata? I czy ta ręka z pomalowanymi paznokciami będzie tulić swego synka do snu? No Matko Chrystusowa! 

Może ja czegoś w tym filmie nie zrozumiałem. Może nie rozumiem wymowy i tak naprawdę jest to dobry film edukacyjny. Może i jest straszny. Ja się osobiście śmiałem na paru scenach. Zwłaszcza jak to homo niewiadomo cierpiało. Nie dlatego, że jestem sadystą. Tylko dlatego, że to było poprostu śmieszne. Może. się zwyczajnie nie znam i ten film przerósł moje IQ. Może… Ale chyba nie.. Chyba mam rację i tego się boje. Nie wiem, nie znam, nie orientuje się – zarobiony jestem. 

Z poważaniem:

/-/MUNDUROWY

(podpis nieczyt.)

PS. Jak mówi mój kolega Stiven Spielberg: – „Spoko, szkoły przyjdą”.

XSIĘŻA

Brak komentarzy

Tak się właśnie zastanawiam jakby tutaj zacząć.
Wiele się działo ale może zacznę od aktualnych zdarzeń. Mówiłem i wiedziałem, że tak będzie. Afera korupcyjna w Kościele. Były SBek korumpował i robił wałki na państwowej/kościelnej ziemi. Prawdą jest, że Kościołowi należą się ziemie zagarnięte przez komunę. Ale system jest prosty – zabrali komuchy ziemię za powiedzmy milion zł. No to księżą się należy milion za to, że im zabrali prawda? Tak jest uczciwie i wogóle sprawiedliwie. Ale jak już wyceniali ziemię o wartości 30 zł za metr po 2 zł za metr to dostawali furę pieniędzy tylko dlatego, że se tak załatwili. W związku z czym uważam, że powinno się zweryfikować wszelkie oddane majątki i oszacować ich wartość i porównać z zabranymi. I już nic nie oddawać. Zarobili kupę forsy to już styknie im tyle. Kościół bardzo źle postępuje. Od lat w sumie. Weźmy sprawę krzyża z Krakowskiego Przedmieścia. Kiedy lewica chciała ściągać w Sejmie krzyż biskupi krzyczeli. A tu od tygodni chorzy ludzie marnują swoje zdrowie na ulicy bo Jarek ich podpuszcza i biskupi milczą.
Jeden nawet cwaniak jakiś w sutannie powiedział, że krzyż jest meblem i to nie sprawa Kościoła. To ja się pytam? In vitro, wpływanie na sprawy państwa to jest sprawa Kościoła a już jak sprawa jest trudna to księża umywają rączki? Co się dzieje? Czy oni nie rozumieją, że się zniszczą? Za moment wypłynie pare innych afer i ludzie nie przyjdą do Kościoła. Pokolenie religijne, które doświadczyło PRL jednak się kurczy. Młodzi ludzie, pokolenie urodzone pod koniec lat 80 wchodzi w życie. Oni teraz założą rodziny, będą wychowywać dzieci. Oni też zostali wychowani z religią w szkołach. I co? Tacy młodzi ludzie, którzy uczyli się religii i nauk Kościoła przyszli pod pałac namiestnikowski i skandowali przeciwko krzyżowi. I mieli rację. Ja byłem pod krzyżem i poziom tych ludzi tylko od katolicyzmu odstrasza. Starsza pani w wieku ok. 80 lat na moje pytanie gdzie ma czapkę bo jest upał i dostanie udaru powiedziała „spierdalaj” i popchneła mnie z taką siłą, że prawie się przewróciłem. Kościół nie ma lidera. Przez lata miał Wyszyńskiego, Wojtyłę. A potem? Glemp, który słynął z tego, że coś głupiego powiedział w TV? A może nasz nowy prymas, który przez lata jako nunciusz tuszował wpadki i afery swych kumpli w sutannach aby się nie dostały do Jana Pawła II? A może jednak ktoś? Dziwisz? Ostatni zaliczył tyle wpadek, że szkoda gadać. No to kto? Rydzyk? Rydzyk ma swoją pozycję i swoich odbiorców. Nie ukrywajmy tego, że jego impreium kiedyś padnie. Niestety jego starsi słuchacze kiedyś pójdą do nieba i wtedy nie będzie tak lekko z kasą i słuchaczami. Zresztą zakonnik niezależny i m ający dużo większe wpływy od biskupów to wygląda dosyć groteskowo. Poobwieszać się złotem to i małpę można i na tron posadzić ale mądrze rządzić to już nie każdy taki kozak. Będzie tak, że kościółki zostaną pustymi elementami krajobrazu. Kościół ma super kapitał i super program. Ten program nawet dla niewierzących może być ok. Wartości tego programu są uniwersalne. Nazywa się BIBLIA. Czy ktoś to dziś wogóle wykorzystuje? Czy Kościół mówi jak być dobrym jako człowiek? A co z księżmi? Dlaczego tyle księży ma na boku rodziny? Czy ktoś się tymi facetami przemuje w Kościele? Ora et labora? To za mało. Koleś po 30stce gdy już okrzepnie z tych wszystkich duchowych radości ma szarzyznę życia. Bo co on ma do roboty? Powiedzmy ksiądz w miejskiej parafii. Co on ma? Odprawia msze w niedzielę, pare mszy w tygodniu, powypełnia papiery, pośpiewa z ministrantami i zje obiad. Tak to już nie ma nic do roboty. Siedzi sam na plebani i nudzi się. I przed sobą ma perspektywę kilkunastu następnych lat. I niby jest wśród ludzi ale jest jakby urzędnikiem i będzie sam. To bierze babę i robi dzieciaka. I mimo, że grzeszy to nie może się oprzeć. Chwała Bogu jeśli ma dorosłą pannę ale jeśli posuwa dziewczęta z róży albo ministrantów to tylko kraty i  napaleni recydywiści dla niego. A czemu tak jest? Bo biskupi nienależycie troszczą się o swoich młodszych kumpli. Bo są sami. Dla jednych baby, dla innych kasa, dla kolejnych alkohol jest ucieczką od pustki na plebani. Zobaczycie – za lat parę kościoły będą puste. I wtedy już nic nie da się zrobić. Wydaje się to niemożliwe? Zapewne upadek Imperium Romanum też wielu osobą wydawał się niemożliwy. A też wiele stuleci istnieli. Nic na tym łez padole nie jest niemożliwe. Nic. Upadniecie i sami przyłożycie do tego swe ręce ozdobione sygnetami.
Z poważaniem
/-/MUNDUROWY
(podpis nieczyt.)

Sesja się kończy więc pomyślałem że co napiszę. Jakiś czas temu kraj obiegły informacje na temat gimnazjalistki co sexiła się z sabakom i gimnazjalistach uprawiających seks w tzw. słoneczku. No cóż.. Wiele już o tym powiedziano ale ja mam swoje przemyślenia. Ostatnie dni spędziłem na łóżku z książkami. Z racji ładnej pogody okno było otwarte. Na moje nieszczęście miejscowe dzieciaki pod moim oknem uwielbiają kopać piłkę co mnie doprowadza do szału ze względu na hałas. Nie mówiąc o tym, że jest kurwa tablica że zakaz gry kurwa w piłkę a wokół jest pełno trawników gdzie można kopać tą cholerną piłkę!! A gra w piłkę polega na grze na boisku a nie  na bezmyślnym kopaniu w mur kurwa! No ale do rzeczy bo się wnerwiłem się.. Więc leże na łóżku czytam to cholerne prawo pracy i słyszę rozmowe 2 typków. Obaj mają jakieś 12 lat… 

-YY a ten wiesz co to słoneczko?

-nie!

-to jest takie coś, że ten, że kolesie mają zawiązane oczy i dziewczyny też. Są nadzy i dziewczyny leżą w kółeczku i robią to… I który dotrwa facet do końca to wygrywa!

-WOW a skąd to wiesz?

-Sołtys mi mówił.

-No co ty Sołtys?

-No i on już tak miał!

-To ja bym tak chciał ale żebym mógł sobie  dziewczyny wybierać!

Potem nie dosłyszałem co mówili bo odeszli od okna. Ale w przelocie za moment usłyszałem jak jeden mówi do drugiego:

-No to najlepiej będzie jak ja wrócę z wakacji w lipcu to wtedy to zrobimy!!

No cholera! Takie typki młode i już kombinują słoneczko! Ja mam 23 lata i nawet nie przeszło mi przez głowę bawić się w słoneczka! A skąd to wszystko? Nie jest mym zdaniem tak, że to wytwór dzisiejszych czasów. Wszak już Laskowik śpiewał „Starych nie ma chata wolna oj będzie bal..” oraz „Stachuu!! Stachuuu?? Coo? Jak to się robi?” więc zawsze były takie dzieci co się podobnie bawiły.. Ale! Teraz wszyscy wiedzą co to słoneczko, widzieli filmik gimnazjalistki z psem (no ja nie widziałem) albo słyszeli jak ŚP Szogun posuwał Paulinę S. na ławce w parku i jak mu robiła loda 22 minutowego. I to jest modne! Tak samo jak bycie galerianką! W internecie czy z gazety typu bravo można dowiedzieć się wszystkiego! Jeden dzieciur przeczyta i już cała klasa wie! Ja nie ukrywam jak miałem naście lat to gadałem sobie z kolegami o gołych babach, podglądaliśmy koleżanki pod prysznicem na koloniach słowem normalka. Jedni opowiadali niestworzone historie – do dziś pamiętam – jak taki jeden blondynek w Pogorzelicy na koloniach chwalił się z sexu w szkole w WC. Wyssane z palca czy z czego innego to było ale się gadało o tym. No problem polega na tym, że albo ja obracałem się w lepszym towarzystwie gdzie się tylko gadało i tego nie robiło, albo się teraz gada i robi a świat schodzi na psy i słoneczka. Bo tym szczeniakom zpod bloku to raczej nie uda się zrobić słoneczka ale inni już zaczeli. Jestem tego pewien. Kupią gumki i będzie kurna koło fortuny. Ile z tego będzie nieszczęść, wyśmiewania, kompleksó oni się dowiedzą. Bo teraz tak się kurna lansuje. JP, SLU, słoneczka to jedna liga, jedna legenda miejska. Każden jeden prawie dzieciur chce być chuliganem bo „jebać psy” i „śmierć konfidentom” ale jak w tv leci film o gliniarzach to ogląda. Jak dostanie wpierdol to gdzie rodzice zaprowadzą? Na szkiełownię a jakże! I wtedy taki JP na 100% będzie opowiadać zaryczany panu policjantowi jak go zły pan pobił i zabrał mu jego jedynego ajfona. ja to bym zabronił w kodeksie karnym propagowania publicznego nieprzychylnych ogólnemu dobru państwa treści wskazanych w ustawie i w dupe tam wolność słowa. Taka wolność słowa to się nadaje do państwa gdzie wszyscy są uczesani w kolorowych sweterkach i piją kompocik ze szklanek. A nie każdy taki jest co jak widać odbija się negatywnie. Choć może to dobrze bo te sweterki kolorowe wstrętne są. Paka!

Z poważaniem!

/-/MUNDUROWY

(podpis nieczyt.)

PS. KOMENTUJCIE LUDZISKA!

Coś by wypadało napisać drodzy obywatele! Nie pisałem troche z rozmysłem bo i klimatu nie było w obliczu Smoleńska. Ale do rzeczy. Tak się zastanawiam, że rośnie nam rodzina polskich Kennedy’ch. A mam na myśli pana Jarosława K. któremu współczuję bardzo ale nie popieram go. Lech zginął i stał się legendą. Takie są fakty. A na legendach bardzo dobrze się jedzie. Dziś dla niewielu polaków solidarnościowa przeszłość polityka ma znaczenie. Wytrzaskana na wybojach politycznych dróg rzekoma legenda rządu Olszewskiego też odchodzi do lamusa. Czas więc na coś. Niestety tym czymś jest Smoleńsk. Ale nie można się dziwić. Od wykorzystaniem tego faktu w polityce nie można uciec, chyba, że cała klasa polityczna zrezygnuje z tej zabawy i wejdzie nowa na jej miejsce. Nie ma nic dziwnego, że teraz będzie w obrocie Smoleńsk. Zapewne córka Lecha K. i jej mąż wkrótce zostaną politykami. Dlaczego? Bo mają co sprzedać. I DO PRAWDY NIE BĘDZIE W TYM NIC DZIWNEGO I GORSZĄCEGO! Tak się robi politykę. Ciekaw tylko jestem czy Palikot wymyśli coś nowego. Musi bo ten pomysł na siebie jaki miał wypalił się wraz z lotniczym paliwem tupolewa.  Bardziej gorszącą sprawą jest słynny wstrętny filmik Wojewódzkiego i tego drugiego palanta z długimi włosami. Kurwa! Ja wiem, że każdy może mieć swoje poglądy ale rzeczy typu gówno z polską flagą i piosenka z kawałkami ludzi???? Pojebało??? No jakżesz można!!?? To nie jest śmieszne. Myślałem, że tych dwóch ma coś w głowie. Ale nie! Komercja, skandal się liczy. Dobry smak już nie. Nie ma w tym nic śmiesznego… I mówię oficialnie! Bojkotuje tych palantów coca-cole i eske rock. Lubiłem ich programy ale teraz PEPSI ponad wszystko!

Z poważaniem:

/-/MUNDUROWY

(podpis nieczyt.)

Długo nie pisałem bo zajęć tyle i weny brak. Ale chcę odświeżyć pewien temat. Chodzi o reklamy w tv. Kto to wymyśla? Weźmy reklamę syropku – czy dzieci na prawdę żartują z kaszlu a mama ma mucosolvan czy jak to sie pisze? Ja wiem, że dzieci mają tzw. suche żarty, wogóle nie śmieszne itp. ale do cholery bez przesady. Kto taki idiotyzm wymyślił?? Następnym przykładem jest reklama kremów na hemoroidy. Biegające dupki… No dobrze hemoroidy to pewnie problem wielu ludzi ale po co to tak głośno reklamować. Najgorsza jest reklama o tej babce co się pyta czy zwracam uwagę na jej sukienkę albo ruchy w tańcu bo nie zwróće uwagi na jej nietrzymanie moczu. Moczu! W tym momencie czar pięknej nieznajomej z imprezy totalnie pryska! Jak odróżnić taką co trzyma mocz od tej co nie trzyma. Czar pryska bo jej się pryska. Wstrętne. Dziś rano jem sobie śniadanko – a tu reklama kremu na pieczenie pochwy. Wkurzają mnie te reklamy o jogurtach odchudzających na przeczyszczenie. Jasne ja wiem, że połowa kobiet ma problemy z perystaltyką ale po co ciągle reklamy krzyczą zjedz mnie!!?? I jeszcze te przekroje jelit, plansze pokazujące jak będzie cudownie w wc po zjedzeniu jogurciku… Dobra pomijając scenariusze to gra aktorska też jest w wielu reklamach dyskusyjna. Np. taka reklama twarogu. Kot wypierdala twaróg na podłoge i laska daje kupny. No i ten pasjonujący dialog drewnianym głosem Jak wam smakuje mój twaróg? MMM jak zawsze pyszny. Kto im za to zapłacił? Z tego co wiem stawką dla nn osoby w reklamie jest 10 tysięcy. Kto zapłacił za takie dialogi? Przecież to jest bardziej sztuczne od teatrzyku jasełkowego w przedszkolu sióstr miłosierdzia dla dzieci upośledzonych! Cóż jeszcze… Na pewno widzieliście filmik mokrusiej Pauli. Szogun sie zabił za to i wszystkim było smutno. Ale niestety tak to jest jak ludzie za dużo gadają o seksie. Sam znam takie osoby, które nawetm mało znanym ludziom wyjawiają swoje prawdziwe i nie sekrety alkowy.  Robią to tak „dla brechty”. No ciekawe co by było jakby kamera za każdym razem nagrywała ich wyznania nt. jaki seks i z kim mieli, ile osób  brało udział, czy wszedł czy nie itp. Jutub by musiał powiększyć serwery. A czasami kamera w komórce na prawdę wszystko rejestruje i jest:D Można sobie pogadać o seksie i nawet publicznie uważam bo to nie XIX wiek ale chyba raczej teoretycznie i ogólnie. Pożartować sobie można. Jednak Paulina S. sobie zrobiła krzywde na całe życie. Na zawsze przylgnie do niej sława szmaty. No cóż w sumie nie zrobiła nic nowego. Wiele pustych blondynek i innej maści kobiet i nie tylko kobiet tak sobie gada pod nosem i mogą z tego powodu być problemy. Ale każdy ma w zasadzie wolną wolę więc róbta co chceta, rachunek za wasze czyny zapłacicie se sami. 

Z poważaniem

/-/MUNDUROWY

(podpis nieczyt.)

Dziś kolejna wkurwiająca mnie rzecz. Może tym razem nie rzecz a pewien typ ludzi. Wracałem nocnym autobusem i było tam kilkoro ludzi. Między innymi była taka panna. Panny wyglądu nie będę opisywał bo nie da się opisać 7 bramy piekieł. Była ona bardzo nietrzeźwa i opowiadała bardzo żywo jak to pobiła się z „jedną typeską” która „robiła jej krzywe jazdy”.  Opowiadała to z taką pasją jak to bała się, że poplami sobie kurtkę krwią tej laski. Hahaha na szczęście potem spadła jej komórka i zgubiła w pustym autobusie  taką klapkę do baterii. To ją los pokarał za denerwowanie mnie hehe. Uświadomiłem sobie właśnie wtedy, że to mnie wkurwia. Mianowicie takie laski – krzykliwe, głoścno się śmiejące z byle czego, bijące inne kobiety. Jakie to jest niskie co one robią- co roku inny styl ubierania w tym oczywiście garderoba LADY GAGI jakby to był jakiś autorytet. Takie wiecie laski cwaniary-królowe dyskotek i ulic. Zawsze wrzaskliwe, zawsze za mocno umalowane, fałszywe i głupie – a co więcej myślące, że są niewiadomo kim. Mogą przyłożyć ci w ryja w każdej chwili i co śmieszne myślą, że to jest fajne. A to jest takie głupie. Takie pannice to wiadomo kiedy idą bo ich wrzask słychać zawsze z daleka. Marność nad marnościami i wszystko marność. Jak sobię pomyśle, że oto właśnie takie babeczki zostaną matkami naszej populacji, że połączą się ich geny z genami takich samych ludzi jak one tylko, że płci męskiej i że takie dzieci będą zarabiać na moją emeryturę to zastanawiam się czy będę miał za co na emeryturze wykupić leki. Niestety takie życie. Można tylko takie omijać i modlić się by nigdy nie stawały na drodze bo ja nie oddam kobiecie jakby chciała się bić. 

Z poważaniem!

/-/MUNDUROWY

(podpis nieczyt.)

Ostatnio zastanawiałem się nad tym jak to było dawniej. Poruszę tu teraz temat lustracji znowu. Nie zmieniam poglądów dot. niej w jednej z poprzednich notek ale ale… Trochę rozumiem takich byłych opozycjonistów dlaczego pałają nienawiścią do tych byłych TW. No bo poatrzcie koleś se pije ze znajomkami wóke jest fajnie gadają sobie o różnych sprawach. Aż tu nagle okazuje się, że po tym jak jeden z jego kumpli wytrzeźwieje zabiera się do pisania służbowego raportu ze spotkania. I zawsze tłumaczenie, że był zastraszony itp. No tych to jeszcze można zrozumieć ale tych co sami z siebie zdradzali innych, ba od początku specialnie dybali na czyjeś tajemnice to może i społeczeństwo im zapomni ale te pojedyńcze osoby to nie. No ale dosyć tych dywagacji historycznych. Mianowicie wkroczyłem znów w ten dziwny stan. W ten stan gdzie wyrasta we mnie wielka obojętność do niektórych spraw. Zwłaszcza do ludzi. Jest co prawda ktoś kto potrafi mnie rozmiękczyć ale to wyjątek. W dzisiejszych czasach trzeba być twardym człowiekiem. Może nie obędzie się bez pewnej szorstkości ale tak trzeba. Dawno już ten stan nie uruchomił się we mnie ale właśnie tak trzeba.

Z poważaniem!

/-/Mundurowy

(podpis nieczyt.)

Brak komentarzy

 

„Krótkie rozważania z Kardynałem Richelau w tle”

Gdy się już wszystko wypali,

Gdy nie ma wcale odwrotu

Obejrzyj się za siebie

Z balastem swoich kłopotów.

Wspomnij wtedy raz jeszcze co było

I czego to wszystko Cię nauczyło.

Wspomnij Ty zatem swych dawnych przyjaciół

I to co przyjaźń znaczy.

Wspomnij ich oczy fałszywe

Języki z jadem, sny nieprawdziwe.

Wspomnij gdy znowu przyjdą do Ciebie

Że przez nich przecież jesteś dziś biedzie.

Nie wierz od razu  każdemu słowu

Bo spotka Cię ten kopniak znowu.

Wspomnij maksymę tego Kardynała

Myślałeś –głupstwo a prawdą stała.

Dla blasków chwilowych sprzedają dziś Ciebie

Klepią po plecach, patrzą na Ciebie.

Lecz gdy Cie nie ma ich usta złowrogie

Sieją zniszczenie, zdradę i trwogę.

Swe otoczenie filtruj wpierw 
zanim

Zaufasz ludziom co mają Cię za nic.

Kardynał miał rację i bądź to ostrogą

Najbliżsi najwięcej pokrzywdzić Cię mogą.

 

Z poważaniem!

/-/MUNDUROWY

(podpis nieczyt.)

Zamrożone miasto – chodniki wyglądają jak trakty na Kamczatce. Czemu nikt do cholery tego nie odśnieża? Ja wiem, że praca dozorcy jest ciężka i mało płatna ale kurde ile można łazić po takim czymś? Czy nikt tego nie potrafi posprzątać płace rządam płace rządam! Poza tym mam pretensje do kierowców autobusów. Dziś czekałem godzinę! Tak godzinę! W tej godzinie powinny jechać autobusy 4 razy! I co! Jajco! Nie dość, że ja zamarźnięty to co gorsza pewna osóbka trząsła się jak galareta z podpuszczki! Dlaczego jak jest zimno to jest rozpizdziaj na drogach? No albo na chodnikach. Jak jest lato to chodniki zamiatają. A w zimę to co? W dupę zimno? Od tego oni są! Od tego są oni! Eh.. Dobra może z innej strony. Mianowicie mam kolejną fraszkie tem razem o pewnej statystycznej parafii w naszem kraju. Nie jest to wielkie dzieło literackie ale można se czytnąć.

 

„Statystyczna polska parafia”

Dziś w parafii poruszenie

proboszcz robi zgromadzenie.

Sprawa ciężka na zebranie

wszyscy spieszą na plebanie.

Organista, prezes rady,

dyrygent chóru, ważne baby.

Przyszła też rodzina radia,

sybiracy – pani Nadia.

Proboszcz zły jest – twarz czerwona,

no bo sprawa jest gardłowa.

W tej parafii właśnie w tej

zamieszkuje pewien gej!

Gej nad geje, zła krew w progach,

lepiej módlmy się do Boga.

Różańcowej grupy władza,

tęga pomarszczona Jadzia

głos zabrała przed zebraniem:

mamy ważne dziś zadanie

chronić dzieci przed zgorszeniem

Proszę więc o zezwolenie

na mieszkania podpalenie.

Gdzie on mieszka? rzekł Kościelny

alkoholik miłosierny.

To miłosna jest ulica

to publiczna tajemnica.

Przed miesiącem przybył tutaj

mówił pan inżynier Ruczaj.

Pogadali, poradzili, 

słodkiej kawy się napili.

Wzięli widły, krzyż, benzynę

sformowali kompaniję.

Proboszcz z przodu z krzyżem w ręku,

za nim idą dwie panienki

co pod nogi kwiatki sypią

choć bez ślubu już się rypią.

Ministranci z kadzidłami

całe miasto idzie z nami!

Gdy dotarli na miłosną

całe zgromadzenie rosło.

Dom ceglany, z przodu rośnie płot różany.

Wyłaź gnido krzyczą tłumy pełne stresu

nauczymy cię moresu!

Drzwi już drgnęły a z nich wyszedł

malusieńki człowiek łysy.

Ty zboczeńcu, szatan jeden!

Miazgę dziś zrobiemy z Ciebie!

A bohater tej manify krzyczy przez tłum

Ludzie! Cicho!

Jam nie pedał a poeta!

Józef Gaj jam – geodeta!

W pracy grunty mierze,

robiąc ludziom plany świeże.

A po pracy przed północą

wiersze piszę ciemną nocą.

Towarzysze w tył dwa kroki,

oto moje są wyroki.

Alimenty na pięć dziecia

Oto plon mojego życia!

Jaki zatem ze mnie homo

skoro żyję z czwartą żoną?

Proboszcz strapił się jest winny,

i podąża do świątyni.

Za kapłanem reszta cała

nie ma u nas już pedała.

Jest pan Józef geodeta

alimenciarz i kobieciarz.

A w niedziele proboszcz stary

dopomagał mu wikary

odprawiali mszę dziękczynną.

Niech na świecie geje żyją.

Lecz nie u nas swołocz straszna

bo to polska jest parafia!

 

Z poważaniem!

/-/MUNDUROWY

(podpis nieczyt.)

 

Biore sobie prysznic aż tu nagle słysze pukanie do drzwi. Myślę sobie pewnie jakie zbiórki na hospicjum albo żul chce kase to nie wychodze. Pukanie jednak nie ustaje. To se myśle ktoś umarł albo gwałcą. Wychodzę w szlafroku i otwieram. A co się okazuje? Jehowy! Jedna młoda jedna stara. Pare tygodni temu te same dwie święte cipy do mnie pukały. Mój dialog z nimi wyglądał następująco: Czy czytał pan kiedyś Biblię? – Nie. A chciałby pan? – Nie. To może ja  przeczytam.. Nie! To nic pan nie chce? Tak! Ale one znowu przyszły. Jak tylko ta młoda otworzyła usta zamknąłem drzwi. Ten temat skłonił mnie do refleksji-dlaczego ludzie tak nienawidzą Jehowych? Bo przecie czy ktoś ma większe zastrzeżenia do Prawosławnych albo do normalnych Muzułmanów? Nie raczej. A ich się nie lubi. Dlaczego? Bo są wkurwiający! Chodzą i atakują ludzi tą kocią wiarą ciągle. W wakacje w Poznaniu był zjazd Jehowych. Były ich tysiące. Wszędzie chodzili – byli uśmiechnięci i się pozdrawiali. Czułem się jak w filmach o zombie. Co się stało z tym miastem? Kto do tego dopuścił? – tak wtedy myślałem. Jak kiedyś Jehowy przyszły pod mój dom moje kochane dwa psy dały wspaniały pokaz agresji – rozrywały między sobą na strzępy pięknego słodziutkiego misia-maskotkę. Powiedziałem im wtedy, że jeśli jeszcze raz przyjdą to moje psy ich tak samo rozszarpią. Nie myślcie sobie, że jestem zamknięty na inne przekonania. Próbowałem zrozumieć na czym polega ich religia. Niestety bez skutku. Wiem tylko, że ONZ jest przeklętą bestią i że chce zniszczyć świat i że co pare lat ma być koniec świata, a po upływie tej daty koniec świata jest przesuwany na następne lata. Jehowy by mieli szansę się nawet przebić z tą swoją wiarą do ludzi. Robią to jednak w taki sposób – są wkurwiająco mili i napastliwi. I o czym tu gadać? Oni chcą tylko jednego -zwerbować! Jak ruski dyplomata w USA. Zwerbować kolejną duszyczkę. Niestety w moim przypadku się im nie uda. Szkoda, że z Jehowym nie spotkałem się nigdy gdy jest on poza swym obchodem zatrzaskujących się przed nim drzwi do mieszkań. Zawsze miło jest pogadać z kimś -ale z kimś kto nie jest napastliwy. Natomiast jeśli jeszcze raz przyjdą to wykręcę im jakiś numer. Nie wiem jeszcze jaki ale coś wymyślę.

Z poważaniem!

/-/MUNDUROWY

(podpis nieczyt.)


  • RSS